W mroku podziemnego korytarza pod Chester Crown Court, przy świetle telefonu, archeolog dostrzegł coś, czego nikt się już nie spodziewał: blisko trzymetrowy mur ze średniowiecza, ukryty wśród pozostałości osiemnastowiecznego więzienia. Przez ponad dwa stulecia sądzono, że ta część zamku przestała istnieć. Żyje, głęboko pod ziemią.
Najważniejsze:
- Pod Chester Crown Court odkryto niemal trzymetrowy mur z okresu średniowiecza, będący fragmentem fortyfikacji zamkowych.
- Odkrycia dokonano przypadkowo, bez wykopalisk, jedynym narzędziem był telefon z latarką.
- Badacze uważają, że mur był częścią mostu prowadzącego do silnie bronionej bramy zbudowanej w drugiej połowie XIII wieku.
- Znalezisko podważa dotychczasowe przekonanie, że przebudowa zamku w XVIII i XIX wieku całkowicie zniszczyła tę część założenia.
- Odkrycie dokonano przy okazji projektu walki z kradzieżą historycznej kamieniarki, co samo w sobie mówi wiele o stanie ochrony zabytków w Anglii.
Przypadkowe odkrycie w mroku korytarza
Stewart Ainsworth, archeolog krajobrazu znany szerokiej publiczności ze współpracy z brytyjskim programem Time Team i wizytujący profesor Uniwersytetu w Chester, nie przyszedł tu szukać sensacji. Badał pozostałości dawnego więzienia pod budynkami sądu, gdy w ciemnym końcu starego korytarza coś przykuło jego wzrok. Przy świetle telefonu zobaczył fragment muru, który wyraźnie nie pasował do otoczenia.
Mury więzienia i sądu zaprojektowane przez architekta Thomasa Harrisona to typowa kamieniarka końca XVIII wieku, regularna, schludna, dobrze znana każdemu, kto zajmuje się tym okresem. To, co Ainsworth ujrzał w głębi korytarza, było czymś innym: konstrukcja skręcała pod kątem prostym i znikała w wąskiej, ciemnej szczelinie, zbyt ciasnej, by się w nią przecisnąć. Żadnych narzędzi, żadnych wykopalisk, tylko obserwacja i wiedza.
Porównanie rodzaju kamienia oraz techniki budowlanej z zachowanymi elementami normańskiego zamku pozwoliło mu jednoznacznie ocenić, że podziemny mur również pochodzi ze średniowiecza. Był to moment, który zburzył przekonanie panujące wśród badaczy od ponad dwustu lat.
Trzy metry muru, które zmieniają historię zamku
Skala odkrytej konstrukcji zaskoczyła samego badacza. Mur ma niemal trzy metry wysokości, to nie drobna pozostałość, lecz potężna struktura. Oznacza to, że Thomas Harrison, przebudowując zamek na przełomie XVIII i XIX wieku, pozostawił nietkniętą znacznie większą część średniowiecznej kamieniarki, niż dotąd zakładano. Ainsworth przypuszcza wprost, że pod parkingiem i całym kompleksem zamkowym może kryć się jeszcze więcej podobnych pozostałości, i trudno nie traktować tego poważnie, skoro taka ściana zdołała się ukryć przez ponad dwa stulecia.
To klasyczny problem archeologii miejskiej: kiedy kolejne epoki budują jedne na drugich, starsze warstwy nie znikają, są tylko zasłaniane. Chester Castle okazuje się pod tym względem wyjątkowo dobrze zachowanym palimpsestem.
Most zwodzony, fosa i ufortyfikowana brama, co kryje się za odkrytym murem
Samo spostrzeżenie Ainswortha to dopiero punkt wyjścia. By zrozumieć, czym jest odkryta ściana, zespół wykonał wysokorozdzielcze modele trójwymiarowe zamku, zarówno nad, jak i pod ziemią, przy użyciu skanerów laserowych i dronów. Zestawienie wyników z historycznymi mapami i planami architektonicznymi pozwoliło zidentyfikować konstrukcję jako część średniowiecznego mostu przecinającego głęboką fosę, która otaczała silnie broniony wewnętrzny dziedziniec zamku.
Według badaczy most powstał między latami sześćdziesiątymi a osiemdziesiątymi XIII wieku, gdy wcześniejsze wejście zastąpiono mocno ufortyfikowaną bramą. Nowa brama mogła mieć dwie wieże oraz most zwodzony, który podnoszono, by uniemożliwić napastnikom dotarcie do wewnętrznego dziedzińca. Była to architektura obliczona na odstraszanie, i, jak widać po odkrytym murze, budowana z rozmachem.
Beeston Castle i pytanie o inne angielskie zamki
Odkryty fragment w Chester ma swój bliski odpowiednik: Beeston Castle, odległy o około 15 kilometrów na południowy wschód. Tam do dziś widoczne są pozostałości mostu przechodzącego nad głęboką fosą i prowadzącego do trzynastowiecznej bramy, układ niemal identyczny z tym, co badacze rekonstruują teraz w Chester. To podobieństwo nie jest przypadkowe: oba zamki powstawały w tym samym okresie i w tym samym kontekście politycznym, jako elementy angielskiego systemu kontroli granicy z Walią.
To jednak rodzi szersze pytanie: czy podobne ukryte pozostałości mogą istnieć pod innymi angielskimi zamkami, które przeszły analogiczne osiemnasto- i dziewiętnastowieczne przebudowy? Chester pokazuje, że nawet gruntowna modernizacja nie musi oznaczać zniszczenia. Być może to, co uważamy za bezpowrotnie utracone w innych twierdzach, czeka na swoją latarkę i swojego uważnego obserwatora.
Zamek, który przeżył wieki, skrócona historia Chester Castle
Chester Castle powstał w 1070 roku, po stłumieniu oporu wobec władzy normańskiej w północnej i zachodniej Anglii. Ufundowany z rozkazu Wilhelma Zdobywcy i wkrótce przekazany Hugh d’Avranches, który został hrabią Chester, stanął na piaskowcowym cyplu nad rzeką Dee, w miejscu kontrolującym ważną przeprawę i zabezpieczającym granicę z Walią. Pierwotne umocnienia były najprawdopodobniej drewniano-ziemne; od końca XII wieku zamek stopniowo przebudowywano w kamieniu, by w XIII stuleciu stać się rozbudowanym kompleksem z wielką salą, skarbcem, kuchniami i kaplicami.
Jednym z najcenniejszych zachowanych obiektów jest Wieża Agricoli, wzniesiona około 1200 roku jako pierwotna kamienna brama zamku. Na jej pierwszym piętrze mieści się kaplica św. Marii de Castro z fragmentami rzadkich średniowiecznych malowideł ściennych datowanych na około 1240 rok. Późniejsza brama z XIII wieku, do której prowadził właśnie odkryty most, została zburzona podczas przebudowy przez Harrisona, a przynajmniej tak sądzono do tej pory.
Kradzież kamienia i cyfrowa tarcza, dlaczego to odkrycie ma znaczenie dziś
Odkrycie średniowiecznego muru to nie tylko sukces archeologii, to efekt uboczny projektu powołanego z powodu rosnącego problemu kradzieży historycznej kamieniarki w Anglii. Projekt Digital Dimensions, realizowany przez Uniwersytet w Chester wspólnie z policją hrabstwa Cheshire, organizacjami English Heritage i Historic England oraz Hartree National Centre for Digital Innovation, testuje cyfrowe metody dokumentowania zabytków, które mają pomóc wykrywać i ścigać sprawców kradzieży i dewastacji.
Mechanizm jest prosty, ale skuteczny: bardzo dokładny model trójwymiarowy zabytku wykonany dziś staje się punktem odniesienia na przyszłość. Jeśli ktoś ukradnie kamień lub uszkodzi ścianę, porównanie modeli sprzed i po zdarzeniu pozwala precyzyjnie udokumentować szkodę, co ma znaczenie zarówno dla postępowania karnego, jak i dla ewentualnej konserwacji. Pracami kierowali Ainsworth i posterunkowy Jonathan Lightfoot z Cheshire Constabulary, wraz z profesor Meggen Gondek i specjalistą od technologii immersyjnych Alexem Fosterem z Uniwersytetu w Chester.
Projekt wpisuje się w szerszą krajową inicjatywę przeciwko przestępczości wobec dziedzictwa. Wcześniej w tym roku w Chester Castle odbył się dzień szkoleniowy dla funkcjonariuszy policji z północno-zachodniej Anglii i Północnej Walii, podczas którego omawiano współpracę służb ze specjalistami od dziedzictwa w przypadkach graffiti oraz kradzieży historycznego kamienia. Posterunkowy Lightfoot komentuje, że proaktywne badania i dokumentowanie historycznych budynków pozwalają odkrywać nieznaną wcześniej archeologię i zabezpieczać ją dla przyszłych pokoleń.
Innymi słowy: gdyby nie rosnący problem kradzieży kamienia, projekt skanowania Chester Castle mógłby w ogóle nie powstać, a trzymetrowy mur z XIII wieku spałby pod ziemią dalej.
Najczęściej zadawane pytania
Czy pod zamkiem prowadzono wcześniej wykopaliska?
Odkrycia dokonano bez żadnych wykopalisk, wyłącznie dzięki obserwacji kamieniarki podczas badania istniejących podziemnych przestrzeni. Skanowanie laserowe pozwoliło następnie ustalić dokładne położenie muru, ale nie wymagało ingerencji w ziemię.
Czy są plany dalszych badań pod zamkiem?
Ainsworth wyraża przypuszczenie, że pod parkingiem i całym kompleksem zamkowym może kryć się więcej średniowiecznych pozostałości. Żadne konkretne daty ani plany wykopalisk nie zostały jednak na razie ogłoszone.
Czy inne angielskie zamki mogą kryć podobne niespodzianki?
Chester pokazuje, że gruntowna osiemnastowieczna przebudowa nie musi oznaczać zniszczenia wcześniejszych warstw. Zamki o podobnej historii, przebudowane, a nie zburzone od podstaw, są potencjalnymi kandydatami do podobnych odkryć, choć wymagałoby to każdorazowo szczegółowych badań.
Co to jest projekt Digital Dimensions i czemu służy?
To inicjatywa łącząca Uniwersytet w Chester, policję hrabstwa Cheshire, English Heritage, Historic England i Hartree National Centre for Digital Innovation. Jej głównym celem jest wypracowanie metod cyfrowej dokumentacji zabytków, które pomogą wykrywać kradzieże i uszkodzenia historycznej kamieniarki oraz ścigać ich sprawców.
Fot. Stefan Brending ( 2eight ) / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
