7 lipca to data, która w historii polskiego himalaizmu zapisała się podwójnie. W 1989 roku Artur Hajzer „Słoń" zorganizował jedną z najbardziej dramatycznych akcji ratunkowych w dziejach wspinaczki wysokogórskiej, sprowadzając jedynego ocalałego z lawiny, która zabiła pięciu polskich himalaistów. Dokładnie dwadzieścia cztery lata później, tego samego dnia, zginął na Gaszerbrumie I w Karakorum.