Krzyż Osrutha, kamienny monument z X lub XI wieku, wrócił tego lata do Królewskiej Kaplicy św. Jana na wyspie Man po kilku latach konserwacji. Zabytek zniknął z budynku w 2019 roku, gdy jego mocowanie niespodziewanie się poluzowało. Powrót nie jest jednak tylko kwestią logistyki, to okazja, by zapytać, czego jeden uszkodzony kamień może nas nauczyć o wikińskiej obecności na Morzu Irlandzkim.
Najważniejsze:
- Krzyż wrócił do kaplicy na ścianie prezbiterium w specjalnie zaprojektowanym uchwycie metalowym, po tym jak wcześniej stał w kruchcie budynku.
- Konserwatorzy usunęli z podstawy nowoczesny beton przykryty XX-wiecznymi wypełnieniami, co pozwoliło dokładniej zbadać runiczną inskrypcję.
- Nowa interpretacja napisu wskazuje na imię Ásrøðr jako autora run, a nad słowem oznaczającym runy odkryto ślady wcześniejszej, brakującej linii tekstu, prawdopodobnie formuły upamiętniającej.
- Projekt skomplikowały pandemia i problemy logistyczne, co przyznał sam konserwator prowadzący prace.
- Krzyż jest jednym z zinwentaryzowanych średniowiecznych krzyży na wyspie Man i został zeskanowany laserowo w ramach projektu dokumentacji cyfrowej całej tej kolekcji.
Zabytek z burzliwą historią: trzy razy zmieniał przeznaczenie
Krzyż Osrutha, znany też jako Manx Cross 107, odkryto w 1847 roku podczas rozbiórki wcześniejszego budynku kaplicy, wzniesionego w 1704 roku. Kamień nie leżał w ziemi, posłużył jako nadproże nad drzwiami lub oknem. To pierwsze wtórne wykorzystanie kosztowało zabytek utratę głowicy krzyża. Drugie: w pewnym momencie nowożytnym przykuto do jego podstawy betonowy „but” i doszczelniono go XX-wiecznymi wypełnieniami. Trzecie, ironicznie najbardziej dla niego korzystne, to zdjęcie ze ściany kaplicy i skierowanie do konserwacji.
To, co przetrwało, to trzon dawnego, szerokiego krzyża słupowego. Zachowana strona nosi obramowanie w formie wypukłego wałka oraz dekorację w postaci motywu ring-chain, określanego też jako motyw kręgowy. Podobne zdobienia znaleziono na kilkunastu innych manx krzyżach, co wskazuje na wspólny warsztat lub szkołę zdobniczą epoki. Na prawej krawędzi kamienia zachował się fragment niekompletnego, dwupasmowego splotu, a lewa krawędź kryje fragment runicznej inskrypcji w języku staronordyckim.
Co mówią runy, i czego nie wiemy
Warto tu wyraźnie odróżnić to, co wiadomo, od tego, co uczeni wnioskują. Faktem jest, że najnowsza interpretacja naukowa odczytuje zachowany napis jako stwierdzenie, że Ásrøðr wyrył te runy, w oryginale brzmiące: „… En Ásrøðr reist rúnar þessar …”. Wskazuje to, że Ásrøðr był runmistrzem, czyli osobą odpowiedzialną za wykonanie inskrypcji.
Tego jednak nie wiemy: dla kogo krzyż wzniesiono i kto go zamówił. Podczas ostatnich prac konserwatorskich specjaliści dostrzegli nad słowem oznaczającym runy delikatne ślady, które interpretuje się jako pozostałość wcześniejszej linii tekstu. Archeologowie uważają, że brakujący fragment mógł zawierać formułę upamiętniającą w rodzaju zdania mówiącego, że osoba A wzniosła ten krzyż ku pamięci osoby B, po której następowałaby zachowana wzmianka o Ásrøðrze. To hipoteza oparta na analogiach z innymi nordyckimi inskrypcjami, nie potwierdzony fakt. Odkrycie tych śladów jest jednak znaczące: sugeruje, że krzyż pierwotnie niósł więcej informacji, niż do tej pory sądzono.
Konserwacja: co skomplikowało projekt
Krzyż od dawna eksponowano w Królewskiej Kaplicy, ostatnio w jej kruchcie. Gdy w 2019 roku kamień się poluzował, Manx National Heritage zdjęła go dla bezpieczeństwa i skierowała do konserwacji. Sam konserwator prowadzący projekt przyznał wprost, że kolejne lata pochłonęły pandemia i liczne komplikacje organizacyjne, przez co całe przedsięwzięcie, od zdjęcia kamienia po jego ponowną instalację, przeciągnęło się znacznie ponad pierwotne założenia.
Prace objęły przede wszystkim usunięcie nowoczesnego betonu przyklejonego do podstawy monumentu oraz XX-wiecznych wypełnień, które konserwator opisał jako betonowy but. Ich usunięcie pozwoliło dokładniej zbadać kamień i odsłoniło więcej z runicznego napisu, a to właśnie w toku tych badań dostrzeżono ślady zaginionej linii tekstu.
Zabytek wrócił do kaplicy dzięki pracy konserwatora Manx National Heritage Christophera Weeksa, wspieranego przez archeologa terenowego Andrew Johnsona oraz techników organizacji. Kamień umieszczono w uchwycie wykonanym na zamówienie przez działającego w Ramsey wytwórcę metalowego Phila Walla, co ma zapewnić większą stabilność i długoterminową ochronę. Instalacji towarzyszy nowy tekst objaśniający przygotowany przez Johnsona, opisujący historię, dekorację i inskrypcję monumentu.
Wiele krzyży na jednej wyspie, czy to dużo?
Wyspa Man ma wiele zinwentaryzowanych średniowiecznych krzyży kamiennych. Samo to zdanie brzmi jak sucha statystyka, ale kryje w sobie coś niezwykłego. Dla porównania: Irlandia i Szkocja mają własne, liczne tradycje krzyży kamiennych, lecz manx krzyże wyróżniają się specyficznym połączeniem wzornictwa celtyckiego z nordyckimi inskrypcjami runicznymi i nordycką ornamentyką. Są materialnym śladem momentu, gdy dwie kultury, irlandzko-celtycka i skandynawska, zderzały się i przenikały na tym samym skrawku ziemi na Morzu Irlandzkim.
Krzyż Osrutha uznawany jest za jeden z najznamienitszych spośród manx krzyży. To ocena szczególnie wymowna, gdy weźmiemy pod uwagę, że zabytek jest poważnie uszkodzony: brakuje mu głowicy, utracił około połowy pierwotnej grubości, a inskrypcja jest fragmentaryczna. Mimo to dostarcza informacji, których nie znajdziemy nigdzie indziej, imię runmistrza i ślad zaginionego tekstu to dane unikatowe dla tego konkretnego kamienia.
Znaczenie powrotu krzyża dla badań nad wikingami leży właśnie tu: nowa instalacja w stabilnym uchwycie i towarzyszące jej zaktualizowane opisy naukowe sprawiają, że zabytek staje się ponownie dostępny zarówno dla zwiedzających, jak i dla badaczy. Wcześniej można było go oglądać jedynie w formie cyfrowej, trójwymiarowy skan wykonany w ramach projektu dokumentacji znanych manx krzyży jest dostępny przez stronę iMuseum. Teraz oryginał i jego cyfrowa kopia uzupełniają się nawzajem.
Najczęściej zadawane pytania
Czym jest krzyż Osrutha?
To kamienny monument z X lub XI wieku, znany jako Manx Cross 107, zdobiony runicznym napisem i wzorami typowymi dla wikińskiej wyspy Man. Zachował się jedynie trzon pierwotnego, szerokiego krzyża słupowego, głowica zaginęła, gdy kamień wtórnie wykorzystano jako nadproże.
Dlaczego krzyż usunięto z kaplicy?
Jego mocowanie niespodziewanie się poluzowało, co skłoniło Manx National Heritage do zdjęcia zabytku i skierowania go do konserwacji dla bezpieczeństwa.
Co mówi runiczna inskrypcja na krzyżu?
Najnowsza interpretacja naukowa wskazuje, że zachowany napis informuje, iż runy wyrył ktoś o imieniu Ásrøðr, prawdopodobnie runmistrz odpowiedzialny za wykonanie napisu. Nad tym fragmentem odkryto ślady brakującej linii tekstu, którą badacze interpretują jako zaginioną formułę upamiętniającą, choć jej treść pozostaje nieznana.
Ile średniowiecznych krzyży znajduje się na wyspie Man i co je wyróżnia?
Zinwentaryzowano wiele takich zabytków. Wyróżniają się one połączeniem wzornictwa celtyckiego z nordyckimi inskrypcjami runicznymi i ornamentyką skandynawską, co czyni je unikalnym świadectwem przenikania się kultury irlandzko-celtyckiej i wikińskiej na Morzu Irlandzkim.
Czy projekt konserwacji przebiegał zgodnie z planem?
Nie. Sam konserwator prowadzący prace przyznał, że projekt skomplikowały pandemia i liczne trudności organizacyjne, przez co od zdjęcia kamienia w 2019 roku do jego powrotu latem 2026 roku minęło kilka lat.
Fot. Susanne Jutzeler, suju-foto / Pexels
