Daniel Olbrychski pojawi się w 11. sezonie „Rancza” jako zupełnie nowa postać, Ignacy Japycz. Bogdan Kalus, znany widzom jako Tadeusz Hadziuk, przyznał w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, że dla niego i pozostałych aktorów z planu jest to powód do radości. Serial o życiu fikcyjnej wsi Wilkowyje wraca po dziesięciu latach przerwy, a premiera w TVP planowana jest na jesień 2026 r.
Najważniejsze:
- Olbrychski zagra Ignacego Japycza, zupełnie nową postać, nieprzejmującą roli po nikim z poprzednich sezonów.
- Kalus ocenił, że Olbrychski „na pewno sprawdzi się bardzo dobrze”, a wspólną pracę określił jako frajdę i wielką przyjemność.
- Według Kalusa scenariusz sześciu nowych odcinków jest najlepiej napisany spośród wszystkich dotychczasowych serii.
- Premiera 11. sezonu w TVP planowana jest na późną jesień 2026 r., choć dokładna data nie została oficjalnie potwierdzona.
- Pojawienie się Olbrychskiego wpisuje się w tradycję serialu: wcześniej gościli w nim Leon Niemczyk i Franciszek Pieczka.
Wilkowyje po dziesięciu latach, nowy widz też powinien wiedzieć
„Ranczo” to komediowy serial TVP rozgrywający się w fikcyjnej wsi Wilkowyje, znany z satyrycznego spojrzenia na polską prowincję, lokalną politykę i sąsiedzkie przepychanki. Dziesięć sezonów przyniosło mu status kultowego. Teraz, po dekadzie przerwy, ekipa wraca z jedenastą serią, i od razu sięga po jedno z największych nazwisk polskiego kina.
Nowy bohater na kultowej ławeczce, i pierwsze kontrowersje
Kultowa ławeczka pod sklepem w Wilkowyjach doczeka się nowego stałego bywalca. Olbrychski wciela się w postać Ignacego Japycza, której wcześniej w serialu nie było. Aktor nie przejmuje więc roli po nikim, wnosi do Wilkowyjów własną, nową historię.
Pojawienie się tak rozpoznawalnego nazwiska nie przeszło bez echa. Część widzów zareagowała głosami krytyki, gdy informacja o udziale Olbrychskiego ujrzała światło dzienne. Źródło przywołuje wręcz określenie „afera” wokół tej obsadowej decyzji, choć producent serialu publicznie odniósł się do tych zarzutów. Sam aktor nigdy nie ukrywał, że serial śledził z sympatią od dawna, co według Kalusa nadaje jego obecności na planie dodatkową wartość.
Kalus: ikona za ikoną, to już tradycja „Rancza”
Bogdan Kalus odniósł się do nowego kolegi z entuzjazmem, ale też bez zaskoczenia. Stwierdził, że Olbrychski na pewno sprawdzi się bardzo dobrze, bo jest wybitnym aktorem. Dodał wprost: „Dla mnie i pozostałych kolegów to frajda zagrać z kolejną ikoną polskiego kina, siedząc na tej samej ławce”.
Słowo „kolejną” jest tu kluczowe. Kalus przypomniał, że „Ranczo” ma już ugruntowaną tradycję zapraszania wybitnych postaci polskiego aktorstwa, najpierw był Leon Niemczyk, potem Franciszek Pieczka. Olbrychski to więc trzecie ogniwo w tej niepisanej regule produkcji, a nie eksperyment.
Scenariusz: sześć odcinków, najlepsza seria w historii?
To najodważniejsza deklaracja Kalusa. Aktor przyznał, że po przeczytaniu scenariusza sześciu nowych odcinków jednym haustem doszedł do wniosku, że 11. seria jest najlepiej napisana spośród wszystkich dotychczasowych. Nie zdradził szczegółów fabuły, nie wiadomo, czy wątek Japycza ma charakter komiczny, dramatyczny, czy mieszany. Wiadomo natomiast, że Kalus traktuje mocny scenariusz jako jeden z filarów powrotu serialu po dziesięciu latach przerwy.
To ważne zastrzeżenie: sam aktor zaznaczył, że po tak długiej nieobecności cała ekipa chce udowodnić, że poziom, który widzowie pamiętają, da się utrzymać.
Jesień 2026, i na razie tyle wiadomo
Dokładnej daty emisji nie ma. Kalus wskazał na późną jesień 2026 r. jako najbardziej prawdopodobny termin i dodał, że czynione są starania, by sezon trafił na antenę jeszcze w tym roku. TVP nie potwierdziła oficjalnie żadnej konkretnej daty.
Najczęściej zadawane pytania
Ile lat fani czekali na nowy sezon „Rancza”?
Dziesięć lat. To długa przerwa jak na serial z tak dużą widownią, co sprawia, że powrót jest jednym z bardziej wyczekiwanych wydarzeń serialowych ostatnich lat.
Czy Olbrychski to pierwszy aktor tej rangi w obsadzie „Rancza”?
Nie. Wcześniej w serialu wystąpili Leon Niemczyk i Franciszek Pieczka. Olbrychski kontynuuje tę tradycję, jest trzecią ikoną polskiego kina, która zasiadła na ławeczce w Wilkowyjach.
Fot. Konrad Wąsik / Wikimedia Commons (CC BY 3.0)
