2 sierpnia 1944 r., dzień po wybuchu Powstania Warszawskiego, niemieccy esesmani przystąpili do masowego mordowania więźniów i okolicznych cywilów na dziedzińcu więzienia mokotowskiego przy Rakowieckiej 37. Skalę zbrodni ujawniła dopiero ekshumacja wiosną 1945 r., która wydobyła z dołów około 700 ciał.
W lesie około 600 metrów od brzegu Bałtyku, w pobliżu Fortu Gerharda w Świnoujściu, odnaleziono fragmenty bombowca z 1944 roku. Służby Wojewody Zachodniopomorskiego uznały miejsce za prawdopodobny grób wojenny trzech brytyjskich lotników. Teren zostanie przeszukany w specjalnym trybie — odpowiedź przyniosą badania archeologiczne.
Zima 1944 roku stawiała wołyńskich konspiratorów przed dylematem niespotkanym w innych okręgach AK: jak jednocześnie bronić polskiej ludności przed ludobójstwem, bić Niemców i negocjować własne istnienie z nadciągającą Armią Czerwoną. Odpowiedzią była 27. Wołyńska Dywizja Piechoty AK – formacja stworzona w dwa tygodnie z rozbitych placówek konspiracyjnych i obrońców umocnionych wiosek, która stoczyła dziesiątki bojów na trzech frontach jednocześnie.
85 lat po zbrodni we Lwowie IPN przypomina, jak Niemcy z gotowymi listami proskrypcyjnymi zgładzili lwowskich naukowców – i dlaczego pytanie o powojenną bezkarność sprawców pozostaje bez satysfakcjonującej odpowiedzi do dziś.
Latem 1943 roku przedstawiciele Polskiego Państwa Podziemnego próbowali negocjować z OUN-UPA, gdy ta dokonywała już masowych mordów na Wołyniu. Próba zakończyła się tragicznie. Analiza mechanizmu tej klęski – od strukturalnej sprzeczności celów obu stron, przez pułapkę przedwojennej nostalgii, po asymetrię między stroną bez zaplecza zbrojnego a stroną realizującą program eksterminacji – pokazuje, dlaczego dialog nie mógł zatrzymać zbrodni i jaką lekcję ta historia niesie dziś.